Zużycie ciepła sieciowego spadło o 10% — przy niemal identycznych warunkach pogodowych
Ikaalisten Kiinteistökonsultit wdrożyło system sterowania ogrzewaniem oraz zdalny odczyt wodomierzy w budynku mieszkalnym obejmującym 18 lokali. W kwietniu średnia temperatura zewnętrzna była niemal taka sama jak rok wcześniej, a zużycie ciepła sieciowego spadło o 10%.
Ikaalisten Kiinteistökonsultit Oy

To pierwsza część historii wdrożenia. Druga zostanie opublikowana w maju 2027 roku, gdy dostępne będą dane obejmujące pełny sezon grzewczy i cały rok działania systemu.
Punkt wyjścia: regulacja ogrzewania na podstawie zgłoszeń mieszkańców
Przed wdrożeniem systemu ogrzewanie było regulowane w sposób typowy dla wielu podobnych budynków. Serwis techniczny przyjeżdżał na miejsce i zmieniał ustawienia na podstawie zgłoszeń mieszkańców.
Zarządca nie dysponował bieżącymi danymi o rzeczywistych temperaturach w poszczególnych mieszkaniach. Każde zgłoszenie wymagało więc wizyty technika i wykonania pomiaru na miejscu.
Valtteri Holmala tak opisuje ówczesną miarę prawidłowego działania ogrzewania:
Kiedy mieszkańcy przestawali dzwonić, uznawaliśmy, że wszystko jest w porządku.
Problemem była nie tylko liczba wizyt serwisowych. Bez danych nie można było zdalnie zweryfikować, czy zgłoszenie rzeczywiście wynikało z nieprawidłowej temperatury. Technik jechał do mieszkania z termometrem, a mniej więcej w połowie przypadków okazywało się, że temperatura mieściła się w prawidłowym zakresie.
W budynku nie przeprowadzano wcześniej kompleksowej regulacji instalacji grzewczej. Ustawienia zmieniano jedynie lokalnie — na rozdzielaczach i termostatach w poszczególnych mieszkaniach.
Decyzja: pilotaż w budynku, który nie generował szczególnych problemów
Projekt rozpoczął się od kontaktu ze strony ClimaPri i późniejszej prezentacji rozwiązania. Głównym argumentem były koszty, ponieważ ogrzewanie stanowi największą pojedynczą pozycję w kosztach utrzymania nieruchomości.
Ikaalisten Kiinteistökonsultit zarządza budynkami należącymi do miejskich spółek mieszkaniowych w Ikaalinen. Do pilotażu można było wybrać obiekt o szczególnie wysokim zużyciu ciepła. Zdecydowano się jednak na budynek przy Rahkolankuja 20, który wcześniej nie był uznawany za problematyczny.
Decyzja miała częściowo charakter praktyczny. Sytuacja finansowa właściciela budynku pozwalała sfinansować inwestycję ze środków własnych, bez konieczności pozyskiwania dodatkowego finansowania. Był to również świadomy wybór z punktu widzenia oceny efektów projektu.
Jeśli system przyniesie oszczędności w tym budynku, możemy zakładać, że w obiekcie o wyższym zużyciu ciepła potencjał oszczędności będzie jeszcze większy.
Decyzję podjęto sprawnie. Miejskie spółki mieszkaniowe mają wspólną, profesjonalną radę nadzorczą, w której zasiadają przedstawiciele administracji oraz osoby odpowiedzialne za nieruchomości.
Projekt oparty na konkretnych danych stosunkowo łatwo było przedstawić takiemu gronu. Nawet przy ostrożnym podejściu do prognoz oszczędność na poziomie 10%, utrzymująca się przez kolejne lata, może przełożyć się na znaczące korzyści finansowe.
Wdrożenie: dwa tygodnie prac bez większych utrudnień
Rahkolankuja 20 było pierwszym budynkiem zasilanym ciepłem sieciowym, w którym zainstalowano centralną jednostkę sterującą ogrzewaniem ClimaPri.
W marcu 2026 roku zamontowano:
- termostaty sterujące ogrzewaniem podłogowym,
- centralną jednostkę regulującą temperaturę zasilania instalacji grzewczej,
- wodomierze ze zdalnym odczytem.
Prace zaplanowano na około dwa tygodnie i zakończono je zgodnie z harmonogramem.
Dla mieszkańców najbardziej odczuwalnym elementem była wymiana wodomierzy, ponieważ wymagała krótkich przerw w dostawie wody. Prace związane z ogrzewaniem praktycznie nie wpłynęły na codzienne funkcjonowanie budynku i nie spowodowały skarg mieszkańców.
Wdrożenie nie wymagało również dużego zaangażowania czasowego ze strony zarządcy.
Właściwie nic nas nie zaskoczyło. Nie pojawiły się żadne poważne problemy ani powody do obaw.
Pierwsze obserwacje: mniejsze różnice temperatur między mieszkaniami
Po uruchomieniu systemu w marcu pierwszą zauważalną kwestią były duże różnice temperatur pomiędzy mieszkaniami. W części lokali temperatura była prawidłowa, w innych było zbyt chłodno, a niektóre były wyraźnie przegrzane.
W niektórych mieszkaniach temperatura wynosiła 24–25°C. Różnice pomiędzy lokalami były naprawdę duże.
Ogrzewanie podłogowe reaguje na zmiany stosunkowo wolno, dlatego ustabilizowanie temperatur wymagało czasu. Pod koniec marca i w kwietniu najwyższe wartości zaczęły spadać. Od tego czasu w budynku nie odnotowano już mieszkań, w których temperatura utrzymywałaby się na poziomie 24–25°C.
Pierwszym miesiącem pozwalającym porównać zużycie energii był kwiecień. Średnia temperatura zewnętrzna była wówczas praktycznie taka sama jak w kwietniu 2025 roku, a więc zapotrzebowanie na ogrzewanie powinno być zbliżone.
Mimo porównywalnych warunków pogodowych zużycie ciepła sieciowego spadło o 10%.
Zaczęło również nieznacznie spadać zużycie wody. Rozliczanie mieszkańców na podstawie rzeczywistego zużycia rozpoczęło się na początku lipca, a pierwszy rachunek obejmie okres od lipca do września. Holmala spodziewa się, że efekt będzie bardziej widoczny, gdy mieszkańcy otrzymają pierwsze rozliczenia oparte na wskazaniach wodomierzy.
Zmiana w codziennej pracy: mniej niepotrzebnych wizyt serwisowych
Z punktu widzenia zarządcy najważniejszą zmianą w pierwszych miesiącach nie była jeszcze oszczędność energii, lecz możliwość zdalnego sprawdzenia temperatury w mieszkaniu przed wysłaniem technika.
Teraz możemy zdalnie sprawdzić temperaturę w mieszkaniu. Mieszkaniec od razu otrzymuje odpowiedź, a my nie musimy organizować wizyty serwisowej wyłącznie po to, aby wykonać pomiar.
Jeżeli dane potwierdzają, że w mieszkaniu rzeczywiście jest zbyt chłodno, zgłoszenie może zostać od razu skierowane do odpowiedniego serwisu. Nie ma potrzeby przeprowadzania wcześniejszej wizyty kontrolnej.
Jeśli temperatura jest prawidłowa, zarządca może udzielić mieszkańcowi natychmiastowej odpowiedzi opartej na rzeczywistych danych.
Według Holmali ogranicza to również koszty obsługi technicznej, chociaż na obecnym etapie trudno jeszcze dokładnie przeliczyć te oszczędności na konkretną kwotę.
Pełna ocena po sezonie grzewczym
Pełne wyniki wdrożenia będzie można ocenić dopiero po zakończeniu sezonu grzewczego. Holmala regularnie monitoruje temperatury w mieszkaniach i co kilka miesięcy zapisuje rzeczywiste zużycie ciepła, aby porównywać je z danymi z poprzednich lat.
Jeśli osiągniemy oszczędność przekraczającą 10%, będę zadowolony.
Za realistyczny poziom Holmala uznaje oszczędności rzędu 10–15%.
Spodziewa się również, że podczas pierwszej zimy liczba zgłoszeń mieszkańców może początkowo wzrosnąć. Osoby przyzwyczajone do temperatury 23–24°C mogą odbierać 21°C jako zbyt niską, nawet jeśli mieści się ona w przyjętym zakresie komfortu.
Jednocześnie liczba zgłoszeń wynikających z rzeczywistych usterek instalacji powinna być wyraźnie mniejsza.
Pierwsze miesiące w skrócie
- W kwietniu zużycie ciepła sieciowego spadło o 10% rok do roku, mimo niemal identycznej średniej temperatury zewnętrznej.
- W budynku nie ma już mieszkań przegrzanych do 24–25°C.
- Temperaturę w lokalu można sprawdzić zdalnie, bez wysyłania technika wyłącznie w celu wykonania pomiaru.
- Pełna ocena efektów będzie możliwa po zakończeniu sezonu grzewczego, wiosną 2027 roku.
Ocena rozwiązania po pierwszych miesiącach
Po pierwszych sześciu miesiącach ocena Holmali jest jednoznacznie pozytywna. Pojawiły się pojedyncze usterki, ale połączenia zdalne działały prawidłowo, a wsparcie techniczne szybko rozwiązywało zgłaszane problemy.
Mogę z pełnym przekonaniem polecić to rozwiązanie. Współpraca przebiegała sprawnie, a wszystkie pojawiające się kwestie były szybko rozwiązywane.
Na obecnym etapie doświadczenia z Ikaalinen należy traktować jako pierwsze wyniki wdrożenia. Różnice temperatur między mieszkaniami zostały ograniczone, zmniejszyła się liczba niepotrzebnych wizyt serwisowych, a zużycie ciepła sieciowego spadło.
Pełne rezultaty będą jednak znane dopiero po zakończeniu zimy. Do wyników projektu wrócimy w maju 2027 roku.
Rozważasz podobne rozwiązanie w swoich budynkach?
Połączenie aktywnego sterowania ogrzewaniem, pomiaru temperatur oraz zdalnego opomiarowania pozwala ograniczać zużycie energii i wody, zmniejszać przegrzewanie oraz podejmować decyzje na podstawie rzeczywistych danych z budynku.
